MŚ U-20. Trzon drużyny jest

– Mamy już trzon zespołu, a znaki zapytania pojawiają się przy dwóch, trzech nazwiskach. 13 maja zawodnicy dowiedzą się o tym, kto został powołany na mistrzostwa świata. Szeroki skład, 50 piłkarzy, został już zgłoszony. Spośród nich wybierzemy 21 zawodników – powiedział kilka dni temu, na antenie TVP Sport, Jacek Magiera, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 20, która za niespełna cztery tygodnie, 23 maja, meczem z Kolumbią w Łodzi zainauguruje turniej. Trener przekonywał ponadto, że przygotowania do mundialu przebiegają zgodnie z planem nakreślonym we wrześniu br. Przypomnijmy, że proces selekcji nie był łatwy, bo zespół spotkał się jedynie na czterech kilkudniowych zgrupowaniach i rozegrał osiem meczów.

Plan bardzo dokładny

Przed turniejem cały zespół spotka się jednak dopiero 20 maja, bo wtedy większość zawodników pojawi się na zgrupowaniu po zakończeniu rozgrywek ligowych. – Do pierwszego meczu będziemy mieć zaledwie dwa treningi, ale wiedzieliśmy, że tak będzie i ze sztabem szkoleniowym przygotowaliśmy bardzo dokładny plan – to raz jeszcze trener Magiera, który w ostatnich tygodniach gromadził informację o rywalach. Kolumbijczyków widział osobiście podczas mistrzostw Ameryki Południowej, a Senegal chwalił za występy w Pucharze Narodów Afryki, na którym nasz grupowy rywal zajął drugie miejsce. – Najmniej informacji mamy o Tahiti, ale skoro zespół ten awansował na mistrzostwa świata, to oznacza, że nie można go lekceważyć – powiedział nasz selekcjoner.

Z drużyną z Oceanii reprezentacja Polski zmierzy się w drugim spotkaniu grupowym. Biorąc pod uwagę fakt, że do 1/8 finału awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy, a także 4 z 6 najlepszych drużyn z trzecich miejsc, mecz z Tahiti może mieć bardzo duże znaczenie, bo w miarę wysokie zwycięstwo może nawet zapewnić naszej drużynie promocję do kolejnej fazy rywalizacji. Nie można się bowiem oszukiwać, że drużyna ta, spośród wszystkich naszych rywali w pierwszej fazie turnieju, jest najsłabsza. W mistrzostwach świata grała do tej pory tylko raz. 10 lat temu w Egipcie, Tahitańczycy w trzech meczach grupowych stracili… 21 goli.

Kto tak, a kto nie?

Jeżeli chodzi o ostateczny kształt naszej drużyny, to trudno jest zgadywać, na których pozycjach Jacek Magiera ma wątpliwości. Ale jedną z nich wydaje się obsada bramki. W meczach w ramach Elite League U-20 nasz selekcjoner testował bowiem czterech golkiperów, a na turniej zabierze trzech z nich. Raczej pewni udziału w mundialu są Marcin Bułka z Chelsea i Radosław Majecki z Legii Warszawa, a rozgrywka o ostatnie miejsce odbędzie się pomiędzy Miłoszem Mleczką i Karolem Niemczyckim. W szerokiej kadrze znalazł się też Cezary Miszta, który z dobrej strony zaprezentował się podczas turnieju Elite Round eliminacji ME do lat 19. U Magiery jednak nie zagrał ani minuty.

W gronie 50 zawodników szerokiej kadry znalazło się kilku piłkarzy reprezentujących kluby z naszego województwa. Wydaje się, że spore szanse na udział w rywalizacji ma Adrian Gryszkiewicz, a mniejsze inny gracz Górnika Zabrze, podobnie jak Miszta 19-latek, Kacper Michalski. Tymczasem pewni mundialowej nominacji są raczej dwaj gracze GKS-u Katowice, czyli Tymoteusz Puchacz i Adrian Łyszczarz. Obaj nie tylko w okresie przygotowawczym do turnieju grali sporo, ale mieli nawet zaszczyt nosić kapitańską opaskę. Próbowany przez Jacka Magierę był też piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała, Kacper Kostorz. Zawodnik, który latem przeniesie się do Legii Warszawa, jesienią zagrał przeciwko Ukrainie, a w marcu wystąpił w meczu z Japonią. W obu meczach wszedł na boisko z ławki, zatem pewny nominacji na mistrzostwa świata być nie może. Warto pamiętać też o dwóch piłkarzach Odry Opole. Nic nie powinno odebrać powołania Serafinowi Szocie, a szanse na mundial ma też Jakub Moder.

Na zdjęciu: Serafin Szota z Odry Opole jest raczej pewniakiem do kadry Jacka Magiery na mundial, który 23 maja rozpocznie się w Polsce.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze