Grać coraz lepiej

Liga Narodów to nowe rozgrywki. Zastąpiła Ligę Światową. Bierze w niej udział 16 ekip. W pierwszej fazie wszystkie drużyny rywalizują w turniejach. Punkty sumuje się we wspólnej tabeli. Do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 4-8 lipca na stadionie piłkarskim w Lille, zakwalifikuje się pięć czołowych drużyn fazy interkontynentalnej. Stawkę uzupełnią gospodarze, Francuzi.

Rozgrywki będą zatem bardzo wyczerpujące. Siatkarzy czeka nie tylko walka na parkiecie, ale także długie i męczące podróże po całym świecie. – To będzie trudny i intensywny okres. Dla naszej federacji to także wyzwanie finansowe i logistyczne. Nie jesteśmy bogaci, a ciągłe podróże są drogie – mówi Stephane Antiga, szkoleniowiec Kanady, który przed czterema laty w „Spodku” z biało-czerwonymi wywalczył mistrzostwo świata. Francuz grał w katowickiej hali także w pożegnalnym meczu Pawła Zagumnego w 2016 roku, a w minioną niedzielę, w roli trenera Kanadyjczyków, poprowadził ekipę Klonowego Liścia w sparingu z Polską.- Pamiętam oczywiście jak to było cztery lata temu. To przecież tutaj zdobyliśmy mistrzostwo świata. Było świetnie. Teraz jest dla mnie… inaczej. Cieszę się, że tu wróciłem, że na meczu towarzyskim z Polakami była pełna widownia – dodaje.

Uwaga na Muserskiego

Dla Heynena Liga Narodów jest pierwszym wyzwaniem w roli szkoleniowca reprezentacji Polski. W pierwszym turnieju nasi siatkarze zmierzą się z Koreą Południową (Katowice), Rosją i Kanadą (Kraków). – Nie będę obiecywał i mówił, że awansujemy do turnieju finałowego. Moim celem nie jest znalezienie wyjściowej szóstki już teraz. Ona ma być gotowa na wrześniowe mistrzostwa świata. Najważniejsze, by drużyna rozwijała się i w każdym kolejnym spotkaniu siatkarze poprawiali się choć troszkę. Ale oczywiście chciałbym wygrać wszystkie spotkania, choć pewnie się to nie uda – ocenia Heynen.

Faworytem zawodów jest Rosja. To aktualny mistrz Europy i od lat czołowa siła na świecie. Do tego trener Sbornej, Sergiej Szliapnikow, przywiózł do Polski mocny skład. Nie ma wprawdzie znakomitego atakującego Maksima Michajłowa, ale gwiazdą drużyny jest wracający do kadry Dmitrij Muserski. Siatkarzami o uznanej renomie są też Aleksander Markin, Konstantin Bakun, Jegor Kluka czy młody ale już sporo potrafiący Dmitrij Wołkow. – Ten rok to nie tylko mistrzostwa świata, ale i nowa Liga Narodów. Będziemy się w trakcie tych rozgrywek przyglądać nowym zawodnikom i tym, którzy wrócili do reprezentacji. Zadanie stojące przed nami to awans się do turnieju finałowego. Ze składu, który grał w ME, zostało czterech. To faktycznie nowa drużyna. Czy silniejsza? Zobaczymy – zastanawia się opiekun Rosji.

Kurek poczeka

Biało-czerwoni nie mieli zbyt wiele czasu na przygotowanie się do nowych rozgrywek, bo tylko 2 tygodnie. W tym czasie odbyli zgrupowanie w Spale, a następnie przenieśli się do Katowic. Rozegrali też dwa sparingi z Kanadą, w „Spodku” przegrali 1:3, w Opolu wygrali 3:2. Na pierwszy turniej Heynen postawił na doświadczonych zawodników. W kadrze znaleźli się m.in. Dawid Konarski, Michał Kubiak, Paweł Zatorski i Fabian Drzyzga. Zaskoczeniem jest brak natomiast Bartosza Kurka. – To nie jest kwestia gotowy czy nie gotowy. Przed nami mnóstwo grania i każdy z zawodników dostanie szansę. Trzy miesiące temu rozmawiałem z każdym z zawodników indywidualnie i ustaliłem, kto będzie grał w poszczególnych turniejach Ligi Narodów – tłumaczy Heynen, który zauważył, że jednak w kadrze jest sporo nowych i młodych graczy. – Widzę potencjał podczas treningów, choć w sparingach z Kanadą nie zagraliśmy dobrze. Nie jest łatwo przenieść dyspozycję z treningu, kiedy jest pusta hala i 20 piłek do dyspozycji, na mecz, który obserwuje 10 tysięcy ludzi, a piłka jest jedna. To robi małą różnicę – żartuje Belg.

 

 

TERMINARZ ROZGRYWEK
1. tydzień

Piątek, 25 maja
KATOWICE, 16.00: Polska – Korea Południowa
KATOWICE, 19.00: Rosja – Kanada

Sobota, 26 maja
KRAKÓW, 16.00: Polska – Rosja
KRAKÓW, 19.00: Kanada – Korea Południowa

Sobota, 27 maja
KRAKÓW, 16.00: Polska – Kanada
KRAKÓW, 19.00: Korea Południowa – Rosja
Rouen (Francja): Iran, Japonia, Australia, Francja
Ningbo (Chiny): USA, Argentyna, Bułgaria, Chiny
Kraljevo (Serbia): Niemcy, Brazylia, Włochy, Serbia

2. tydzień, 1-3 czerwca
Łódź: Chiny, Niemcy, Francja, Polska
Sofia: Rosja, Serbia, Australia, Bułgaria
Rio de Janeiro: Japonia, USA, Korea, Brazylia
San Juan: Kanada, Iran, Włochy, Argentyna

3. tydzień, 8-10 czerwca
Osaka: Polska, Bułgaria, Włochy, Japonia
Ottawa: USA, Australia, Niemcy, Kanada
Jarosław: Chiny, Brazylia, Iran, Rosja
Francja: Argentyna, Serbia, Korea Płd., Francja

4. tydzień, 15-17 czerwca
Chicago: Polska, Serbia, Iran, USA
Seul: Chiny, Włochy, Korea Płd., Australia
Ludwigsburg: Argentyna, Rosja, Japonia, Niemcy
Warna: Kanada, Brazylia, Francja, Bułgaria

5. tydzień, 22-24 czerwca
Melbourne: Argentyna, Brazylia, Polska, Australia
Jiangmen: Kanada, Serbia, Japonia, Chiny
Teheran: Bułgaria, Niemcy, Korea Płd., Iran
Modena: Francja, Rosja, USA, Włochy.

Lille, 4-8 lipca turniej finałowy

Komentarze