Zobacz
Do góry

Jan Kowalski: Za dużo zmian

– Nie da się dobrze grać i osiągać korzystne rezultaty, kiedy wymieni się 70 proc. zespołu – mówi Jan Kowalski, były zawodnik i pięciokrotny trener Górnika Zabrze.


Jak ocenić 11 miejsce Górnika w zakończonym sezonie?

Jan KOWALSKI: – Na pewno pozytywnie, mając w pamięci to, co było w pierwszej połowie rozgrywek, kiedy to zespół był na przedostatnim miejscu. Nie da się dobrze grać i osiągać korzystne rezultaty, kiedy wymieni się 70 proc. zespołu, a z tym mieliśmy przecież do czynienia w Górniku. Inna rzecz, to trzeba pamiętać o tym, że sezon drużyna zaczęła z młodymi w składzie. Jak się jednak okazało, ta młodzież musi się jeszcze uczyć i nad sobą pracować. W końcu, kiedy zimą doszli nowi zawodnicy, to wszystko zaskoczyło, ale potrzeba było na to czasu. Szkoda, że stało się to tak późno, ale dobrze, że tak się to skończyło.

Czego brakowało?

Jan KOWALSKI: – Przed laty znany niemiecki trener Herberger mówił, że żeby wszystko dobrze funkcjonowało, to góra powinno się wymieniać jednego zawodnika na sezon, a zobaczmy, co w tym czasie działo się w Górniku, jakie były zmiany i przetasowania. Oczywiście, to były inne czasy, ale nie da się, przy tylu roszadach sprawić, żeby zespół szybko zaczął dobrze grać. Na to, jak mówię, potrzeba czasu. Spójrzmy na kluby na Zachodzie. Tam nawet reprezentanci czekają na to, żeby się wkomponować do drużyny.

Jakiś przykład?

Jan KOWALSKI: – Weźmy Jimeneza. Na początku mu nie szło, ale trener wykazał się cierpliwością i cały czas na niego stawiał. W końcu zawodnik zaczął grać. Ze swojego doświadczenia mogę podać przykład nieżyjącego już Bałuszyńskiego. Też, mimo krytyki i uwag, stawiałem na niego, a on potem pokazał na co go stać. I jeszcze jeden przykład, trenera Nawałki i Milika. Było podobnie. Ważne, jak trener ufa zawodnikowi.

Co z tym Broszem? Górnik milczy!

Którego z piłkarzy jeszcze należałoby wyróżnić?

Jan KOWALSKI: – Na pewno Żurkowski, na pewno strzelający bramki Angulo czy Gwilia, który przyszedł zimą i okazał się takim pracusiem. Nie można też zapomnieć o dobrze grających młodych zawodnikach, jak Wiśniewskim czy pochodzący z naszego Gwarka Zabrze Gryszkiewiczu. Ci zawodnicy też dołożyli swoje.

W całym sezonie Górnik przegrał aż 8 razy u siebie, w tym pięć razy wiosną. Gdzie szukać przyczyn?

Jan KOWALSKI: – W psychice. To jest takie podejście, jak przegramy na wyjeździe, to jakoś nas rozliczą, natomiast inaczej jest, kiedy przychodzi grać u siebie, przed swoimi kibicami. Zawodnicy są za bardzo skrępowani. Chcą, ale nie wychodzi tak, jakby chcieli. To jest właśnie ta sztuka. Ilu znałem takich piłkarzy, którzy w sparingach byli nie do powstrzymania, ale jak przychodziło do mistrzowskiego meczu, to denerwowali się i nie szło im? Tremę i zdenerwowanie odczuwa każdy zawodnik, trzeba jednak nad tym zapanować. Myśmy potrafili z pierwszym gwizdkiem sędziego skupić się już tylko na graniu. Wtedy nie liczy się nic innego.

Myśli pan, że kolejny sezon w wykonaniu Górnika będzie spokojniejszy?

Jan KOWALSKI: – Trudno na dzisiaj powiedzieć. Nie wiemy przecież kto zostanie, a kto odejdzie. To wszystko wielka niewiadoma. Na pewno chciałoby się, żeby drużyna została mistrzem Polski, jak Piast, ale nie wiemy, jacy zawodnicy będą w Zabrzu w kolejnym sezonie grali.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa

  • Prezydent Częstochowy odpowiada Bońkowi

    Własny stadion godny najwyższej klasy rozgrywkowej to wspólne marzenie miasta i kibiców drużyny.

    Redakcja14 listopada 2019
  • Na ratunek Wiśle Kraków. Skowronek nowym trenerem!

    Szkoleniowiec z Radzionkowa zastąpił Macieja Stolarczyka na stanowisku trenera „Białej gwiazdy”. Ma za zadanie wydźwignąć zespół z dna tabeli i -...

    Redakcja14 listopada 2019
  • Skowronek: Po każdej burzy wychodzi słońce

    Cztery pytania do... Artura Skowronka, nowego trenera Wisły Kraków.

    Redakcja14 listopada 2019
  • Piast Gliwice. Mama wymodliła jego gole

    Jorge Felix to sympatyczny, miły i pogodny Hiszpan. Jeszcze kilka lat temu kopał piłkę w niższych ligach w ojczyźnie i dorabiał...

    Krzysztof Brommer14 listopada 2019
  • Musiolik: Wstyd, że musiałem tyle czekać

    Sebastian Musiolik po czterech latach od debiutu w Ekstraklasie zdobył swoją pierwszą bramkę.

    Piotr Tomalski14 listopada 2019
  • Górnik Zabrze. Nie jest za wesoło

    Jeśli wziąć pod uwagę dziewięć ostatnich kolejek, to gorsza od Górnika jest tylko Wisła Kraków…

    Michał Zichlarz14 listopada 2019
  • Bez litości dla słabszych

    Legia Warszawa przestaje pasować do ekstraklasowego krajobrazu - w meczach ligowych, po zdobytych bramkach mają ochotę na strzelenie kolejnych.

    Kacper Janoszka13 listopada 2019
  • Dobry interes Legii

    Paweł Wszołek, tak się przynajmniej na razie wydaje, to udany ruch transferowy stołecznego klubu.

    Jakub Kubielas13 listopada 2019
  • Ligowiec. Gorzkie żale

    Przed tygodniem nie zostawiłem suchej nitki na piłkarzach zabrzańskiego Górnika, chociaż ci zaliczyli „honorowy” remis z Piastem Gliwice, czyli jakby nie...

    Bogdan Nather13 listopada 2019
Sport to regionalny dziennik sportowy wydawany w Katowicach, który istnieje na rynku nieprzerwanie od 1945 roku. Od sierpnia 2017 roku wydawcą dziennika jest WHIZZ S.A. Dziennikarze Sportu są obecni na najważniejszych światowych i ogólnopolskich imprezach sportowych. Na jego łamach bardziej szczegółowo niż gazety ogólnopolskie przedstawia lokalne zespoły i relacje z zawodów odbywających się w regionach, w których ukazuje się gazeta w postaci papierowej (w województwach: śląskim, opolskim, dolnośląskim, małopolskim).

Copyright © 2019 WHIZZ S.A. / Sportdziennik.com