Kontrowersja. Złotek w tombak obrócony

Mariusz Złotek od lat jest uważany za jednego z najlepszych w swoim fachu, ale w sobotę podejmował fatalne decyzje, jak choćby drugi rzut karny dla beniaminka za rękę Christiana Gytkjaera, czy brak wskazania na „wapno” za podobne zagranie Arkadiusza Kasperkiewicza.
Gdyby to spotkanie odbyło się jeszcze kilka lat temu, to prawdopodobnie nikt nie miałby do Złotka pretensji.

Jest jednak rok 2019, a od zeszłego sezonu w ekstraklasie funkcjonuje VAR, który powinien eliminować właśnie takie sytuacje jak te w Bełchatowie, a sędzia powinien zareagować i sprawdzić, czy aby na pewno podjął właściwą decyzję. Rzut karny dla Rakowa podyktowany w 51 minucie był dopiero wstępem do komedii pomyłek sędziego. Powalony przez Miłosza Szczepańskiego Lubomir Szatka na pewno nie spodziewał się, że chwilę później arbiter z Gorzyc wskaże na „wapno”. Ekipa spod Jasnej Góry skorzystała z prezentu, zmniejszając straty do rywala.

Poznaniacy mogli czuć się oszukani w tym spotkaniu jeszcze dwukrotnie – tyle razy upiekło się Kasperkiewiczowi, który rozegrał bardzo słabe 90 minut. Stoper Rakowa powinien mieć na swoim koncie jeszcze sprokurowany rzut karny, a także czerwoną kartkę. W pierwszej sytuacji zagrał piłkę ręką w polu karnym. Sędzia najwyraźniej dotknięcie widział, ponieważ podyktował rzut rożny. Kasperkiewicz odbił jednak futbolówkę ręką, czego po prostu nie można było nie zauważyć.

To samo tyczy się wejścia wyprostowaną nogą w Pedro Tibę. Interwencja zawodnika Rakowa była na tyle spóźniona i niebezpieczna, że obowiązkiem Złotka było pokazanie obrońcy drogi do szatni. Sędzia jednak wyciągnął tylko żółtą kartkę. Jedynie przy drugim rzucie karnym dla Rakowa Złotek podjął właściwą decyzję, ale to za mało, aby usprawiedliwić poziom sędziowania w Bełchatowie. Wygłaszane wszem i wobec pretensje do jego pracy były więc jak najbardziej słuszne.

Na zdjęciu: Mariusz Złotek wyniku meczu nie wypaczył, ale od tak doświadczonego arbitra należy wymagać więcej.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 
ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze