Mędrzyk: Lekki stresik był

Łatwo ograliście Słowenię i Portugalię. Początek mistrzostw przebiega tak, jak w przewidywaniach?
Natalia MĘDRZYK: – W spotkaniach tych celem były szybkie zwycięstwa, żeby obyło się bez niepotrzebnej straty sił. To się udało i możemy myśleć o tym, co przed nami. Przyznam, że spodziewałam się trochę lepszej gry ze strony Portugalek, ale tak naprawdę się nie zmęczyłyśmy. Te mecze pozwoliły nam dobrze wejść w turniej, oswoić się z jego atmosferą.

A przed inauguracją turnieju stres był duży?
Natalia MĘDRZYK: – Sama czułam lekki stresik, nie przeczę. Na trybunach było bardzo dużo ludzi, a nie zawsze mamy okazję grać przy tak licznej publiczności. Podczas hymnu miałam gęsią skórkę. W żadnym meczu, w którym grałam, nie widziałam jeszcze tylu kibiców, a gram w siatkówkę już kilka lat. Jest superatmosfera i o to chyba chodzi w sporcie. Zdążyłyśmy jednak już trochę ochłonąć. Widać, że dojrzałyśmy sportowo i mentalnie. Kiedyś mecze przed własną publicznością były naszym mankamentem, bo brakowało nam w nich spokoju. Dzięki spotkaniom z silnymi rywalkami w Lidze Narodów nabrałyśmy doświadczenia i złapałyśmy pewność siebie.

Słowenia napsuła wam jednak trochę nerwów, zwłaszcza w końcówce trzeciego seta, gdy ze stanu 24:18 doprowadziła do 24:23…
Natalia MĘDRZYK: – Szczerze mówiąc, mimo tych kłopotów cały czas byłyśmy pewne swego. A co do tej końcówki, to chyba trochę za bardzo się rozluźniłyśmy. Słowenki bardzo dobrze się też ustawiały i podbijały nasze ataki. Najważniejsze jednak, że osiągnęłyśmy cel.

Teraz poprzeczka pójdzie znacznie wyżej, bo czekają was starcia z Belgią i przede wszystkim z Włochami.
Natalia MĘDRZYK: – Jesteśmy tego świadome. Włoszki będą zdecydowanie najtrudniejszą przeszkodą, bądź co bądź to przecież wicemistrzynie świata i od lat należą do światowej czołówki. Jednak w takim turnieju, jak mistrzostwa, każdy mecz może okazać się trudny. Każdy zespół przyjechał z nadziejami, ambicjami i chce je zrealizować. Do każdego starcia musimy być maksymalnie przygotowane i skoncentrowane.

Po pierwszych meczach można już określić, na co stać naszą drużynę?
Natalia MĘDRZYK: – Wiemy, że oczekiwania w stosunku do nas są ogromne i nie chciałybyśmy ich zawieść. Czekałyśmy na ten turniej i od samego początku szykowałyśmy się na ten moment. Od maja jesteśmy praktycznie w tym samym składzie i jesteśmy gotowe na walkę o awans do dalszych gier. Myślę, że nasz zespół jest w stanie coś osiągnąć. Mam w sercu nadzieję, że pojedziemy do Turcji na fazę finałową.

 

Na zdjęciu: Natalia Mędrzyk po raz pierwszy miała okazję zagrać przed blisko 10-tysięczną publicznością.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze