Zobacz
Do góry

Legia Warszawa. Grunt to nie stracić

Do Aten, na rewanż z Atromitosem, nie pojechał z warszawskim zespołem cierpiący na uraz pleców Domagoj Antolić.

Warszawska Legia w pięciu dotychczasowych meczach eliminacji LE nie straciła jeszcze gola. Jednak tylko w dwóch z tych spotkań zdołała bramki zdobywać. W dodatku oba te spotkania rozegrane zostały w stolicy naszego kraju. Ani na Gibraltarze, ani też w Kuopio, wicemistrz Polski nie zdołał trafić do siatki rywala. Mało tego, licząc ligowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław, „Wojskowi” nie zdołali strzelić gola w trzech kolejnych spotkaniach. Po raz ostatni podopieczni Aleksandara Vukovicia wpisali się na listę strzelców w ligowym meczu z Koroną Kielce. A później, przez 270 minut, ani bramki nie strzelili, ani też nie stracili. Trzy bezbramkowe remisy z rzędu nie zwiastują zbyt dobrze przed rewanżowym starciem w III rundzie eliminacji LE z Atrmoitosem Ateny. Jednak jednocześnie dobra gra w defensywie pozwala sądzić, że Legia np. dotrwa do rzutów karnych. Bukmacherzy większe szanse na awans dają wicemistrzowi Polski.

Kluczem do sukcesu w stolicy Grecji będzie bowiem to, aby gola nie stracić. Ostatni trening przed wylotem do Aten warszawski zespół odbył w poniedziałek. Wczoraj, przed południem, pojawił się na Okęciu, a następnie odleciał na mecz. W samolocie zabrakło miejsca dla Domagoja Antolicia, który nie udał się na spotkanie rewanżowe z powodu urazu pleców. Przypomnijmy, że zawodnik ten zagrał w dwóch ostatnich meczach Legii od pierwszej minuty. W Atenach zastąpi w wyjściowej jedenastce Tomasz Jodłowiec albo Cafu. Tymczasem coraz lepiej wygląda sytuacja Mateusza Praszelika. Młodzieżowiec w Grecji również nie wystąpi, ale po urazie stawu skokowego, którego zawodnik ten nabawił się pod koniec lipca, nie ma już śladu. Ostatnio Praszelik trenował już indywidualnie i za ok. tydzień powinien być do dyspozycji trenera Vukovicia.

Liga Europy. Opcja zerowa

Legia, w miniony weekend, nie rozgrywała meczu ligowego. Spotkanie z Wisłą Płock zostało przełożone ze względu na to, że mecz z Atromitosem zostanie rozegrane w środę, czyli już dziś, a nie w czwartek, jak to miało miejsce w przypadku pierwszego starcia w Warszawie. Tak zadecydowali Grecy, a powodem był fakt, że w czwartek w Atenach zostanie rozegrane inne pucharowe spotkanie, w którym AEK zmierzy się z rumuńską Universitateą Krajowa. Służby porządkowe obawiały się, że jeżeli dwa spotkania odbyłyby się tego samego dnia, to doszłoby do konfrontacji kibiców. W szczególności chodzi o sympatyków polskiej drużyny z fanami AEK-u, którzy słyną z tego, że są grupą mocno lewicującą.

III runda eliminacji LE

Czwartek, 14 sierpnia, godz. 18.00
Atromitos Ateny – Legia Warszawa
Sędziuje Bas Nijhus (Holandia).
Pierwszy mecz: 0:0.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze