Zobacz
Do góry

GKS Tychy. Gol na przywitanie

Łukasz Moneta wziął udział w akcji marketingowej, zapraszając kibiców na mecz GKS Tychy – Odra Opole i polubił jazdę maluchem.

O tym, że w piłce nożnej nie ma nic za darmo przekonuje się [Łukasz Moneta]. 25-letni skrzydłowy, mający w swoim dorobku 56 występów i 3 bramki w ekstraklasie, do zespołu trenera Ryszarda Tarasiewicza dołączył w przeddzień sezonu i musi zapracować na miejsce w drużynie. O tym, że się stara świadczy nie tylko gol strzelony w debiucie na tyskim stadionie… – W tygodniu poprzedzającym mecz z Odrą wziąłem udział w akcji marketingowej – mówi wychowanek LKS-u Brzezie. – Razem Dawidem Kasprzykiem jeździliśmy klubowym maluchem i zapraszaliśmy kibiców do przyjścia na stadion. Pierwszy raz jechałem Fiatem 126 p, ale myślę, że przyniósł mi szczęście. Jak będą w planie kolejne kursy, to nie odmówię.

Pomocnik, który rundę wiosenną spędził w Bytovii, szybko złapał wspólny język z tyskimi zawodnikami. Świadczy o tym także gol pieczętujący zwycięstwo z opolanami. – Wystarczył krótki kontakt wzrokowy z Łukaszem Grzeszczykiem, żebyśmy wiedzieli jak zakończyć akcję – dodaje piłkarz, który w Legii występował w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i miał też udział w drodze warszawian po Puchar Polski. – Nasz kapitan podniósł głowę i czekał na mój ruch, więc ruszyłem. To wystarczyło, żeby po dokładnym dośrodkowaniu wyprzedzić obrońcę i praktycznie dopełnić formalności.

Pewne zwycięstwo GKS-u Tychy, czyli z lewej Mańki

Średnia Łukasza Monety w tyskim zespole na razie jest bardzo dobra – 1 gol na pół godziny. Do 26 minut w wyjazdowym meczu z GKS 1962 Jastrzębie dorzucił bowiem 6 minut przeciwko Odrze i dał trenerowi sygnał, że jest gotowy do gry. – Im więcej minut gry, tym zawodnik jest bardziej zadowolony – twierdzi. – Po to w tygodniu trenujemy, żeby w weekend wyjść na boisko i pokazać się kibicom. Dla mnie ważne jest to, że mogę pomóc drużynie. Cieszę się więc z każdej minuty i oczywiście z debiutanckiej bramki, zdobytej w pierwszym meczu na swoim boisku. Przed meczem byłem pozytywnie nastawiony i wierzyłem, że dla zespołu i dla mnie to będzie dobry dzień. Cieszę się więc z tego udanego wejścia i bramkowego przywitania z kibicami.

Piłkarz GKS-u zdaje sobie sprawę, że gol nie gwarantuje mu miejsca w wyjściowej jedenastce. – Trener Tarasiewicz wyznaje zasadę, że zwycięskiego składu się nie zmienia, a przeciwko Odrze od początku wybiegł Sebastian Steblecki, który dobrze gra, asystuje, więc rywalizujemy. Mam nadzieję, że to naszemu zespołowi przyniesie korzyści. Nawzajem się nakręcamy do lepszej pracy na treningach i jak najlepszej gry w meczach. Nie ma między nami niezdrowej konkurencji, bo wszyscy gramy o to samo, czyli sukces GKS-u Tychy – podkreśla Łukasz Moneta.

 

Na zdjęciu: To właśnie po tym uderzeniu Łukasz Moneta cieszył się z pierwszego gola w tyskich barwach.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w I liga

  • GKS Jastrzębie zdobył bielską twierdzę!

    Po 11 spotkaniach bez porażki z rzędu przed własną publicznością Podbeskidzie znalazło pogromcę.

    Jakub Kubielas19 października 2019
  • Podbeskidzie: O cierpliwość chodzi

    „Górale” chcą w najbliższych meczach zebrać jak najwięcej punktów, aby zimą skupić się wyłącznie na spokojnej pracy przed rundą wiosenną.

    Jakub Kubielas19 października 2019
  • Damian Tront: Chcemy przerwać serię Podbeskidzia

    - Wszyscy w drużynie zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas w sobotę bardzo trudne zadanie - mówi Damian Tront,...

    Bogdan Nather19 października 2019
  • Zagłębie Sosnowiec. Do Grodziska po zwycięstwo

    W krótkiej historii ligowych starć pomiędzy Zagłębiem i Wartą niemal zawsze końcowy rezultat spotkania to 3:0 dla ekipy z Poznania. Dlatego...

    Krzysztof Polaczkiewicz19 października 2019
  • Zaczęli strzelać po dwóch miesiącach, akurat Tychom!

    Do meczu z GKS-em Tychy niepołomiczanie w tym sezonie na swoim boisku zdobyli tylko jedną bramkę i jeden punkt.

    Jacek Wicherski18 października 2019
  • Odra Opole zakopuje się na dnie

    Opolanie ulegli rywalom ze strefy spadkowej, znacznie komplikując swoje położenie. Kolejny raz rzutu karnego nie wykorzystał Szymon Skrzypczak.

    Redakcja18 października 2019
  • Podbeskidzie. Wielka mobilizacja

    Podbeskidzie pragnie podtrzymać imponującą serię w prestiżowym starciu z GKS-em Jastrzębie. Które w kwietniu pod Klimczokiem zremisowało.

    Jakub Kubielas18 października 2019
  • Zapraszamy na stadiony. Baba albo pilot

    Intensywna końcówka października przed pierwszoligowcami. Część z nich do końca miesiąca rozegra cztery mecze: trzy o punkty (w tym jeden zaległy),...

    Maciej Grygierczyk18 października 2019
  • GKS Tychy. Po spacerze z Ramosem

    Marcin Biernat jedzie do Niepołomic, gdzie spędził trzy sezony i wywalczył historyczny - pierwszy awans Puszczy na zaplecze ekstraklasy.

    Jerzy Dusik18 października 2019
Sport to regionalny dziennik sportowy wydawany w Katowicach, który istnieje na rynku nieprzerwanie od 1945 roku. Od sierpnia 2017 roku wydawcą dziennika jest WHIZZ S.A. Dziennikarze Sportu są obecni na najważniejszych światowych i ogólnopolskich imprezach sportowych. Na jego łamach bardziej szczegółowo niż gazety ogólnopolskie przedstawia lokalne zespoły i relacje z zawodów odbywających się w regionach, w których ukazuje się gazeta w postaci papierowej (w województwach: śląskim, opolskim, dolnośląskim, małopolskim).

Copyright © 2019 WHIZZ S.A. / Sportdziennik.com