Miedź Legnica. Dyskomfortowa sytuacja

W końcówce meczu z Wisłą Płock (3:2) popchnął na słupek napastnika „Nafciarzy”, Oskara Zawadę. To prawdziwy cud, że przeciwnik nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu, bo sytuacja wyglądała bardzo groźnie.

W sobotnim spotkaniu z Górnikiem Zabrze wychowanek KP Brzeg Dolny potraktował z łokcia pomocnika zabrzan Jesusa Jimeneza i też został odesłany do szatni. Hiszpan nie zalał się wprawdzie krwią, lecz uderzenie w twarz było bardzo bolesne. Osyra z pewnością nie zostanie teraz potraktowany ulgowo i do końca sezonu nie zobaczymy go na boisku. Dla trenera „Miedzianki” Dominika Nowaka na pewno nie będzie to problem, bo ma w odwodzie kilku obrońców, którzy z powodzeniem mogą zastąpić krnąbrnego defensora. Do dyspozycji będzie na przykład Grzegorz Bartczak, który cały mecz z zabrzanami spędził na ławce rezerwowych, a także Chorwat Tomislav Bożić, czy Serb Aleksandar Miljković, którzy nie zmieścili się w meczowej „18”.

We wtorek legniczanie podejmą na własnym boisku Śląska Wrocław i muszą rozstrzygnąć ten pojedynek na swoją korzyść, bo ewentualne potknięcie może kosztować ich utratę miejsca w LOTTO Ekstraklasie. Nie mają dobrych wspomnień z ostatniej potyczki z wrocławianami przed własną publicznością, bo goście urządzili im wówczas lodowaty prysznic, wygrywając na Stadionie im. Orła Białego aż 5:0. Łupem bramkowym podzielili się wtedy Marcin Robak (2), Michał Chrapek, Dorde Czotra i Mateusz Radecki. Powtórka byłaby niemile widziana. Ostatnim akordem dla Miedzi będzie wizyta pod Wawelem, gdzie – niekoniecznie z otwartymi ramionami – będzie czekała na nią „Biała gwiazda”.

W dzisiejszej potyczce ze Śląskiem nadrzędnym celem dla beniaminka będzie korzystny wynik. Kilku zawodników musi jednak uważać, bo w przypadku zawarcia znajomości z żółtym kartonikiem czeka ich pauza w ostatniej kolejce. W tej dyskomfortowej sytuacji znajdują się Grzegorz Bartczak, Juan Camara, Henrik Ojamaa, Fabian Piasecki i Artur Pikk.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze