Miedź Legnica. Pokazali plecy rywalom

Miedź Legnica nowy sezon rozpoczęła z wysokiego „c”…


Po efektownej wygranej w Opolu (4:1) Miedź Legnica wygodnie usadowiła się na fotelu lidera Fortuna 1 Ligi. To pierwszy taki przypadek, by po pierwszej kolejce drużyna znad Kaczawy przewodziła całej stawce. W poprzednich rozgrywkach – prowadzeni wówczas przez trenera Jarosława Skrobacza – legniczanie po zwycięstwie 3:1 z Sandecją Nowy Sącz w inauguracyjnej kolejce zajmowali w tabeli dopiero szóste miejsce! Wyprzedzały ich ŁKS Łódź i Arka Gdynia (wygrały pierwszy mecz 4:0), Radomiak (4:1), Górnik Łęczna i Resovia (po 3:0).

Pierwsze miejsce w tabeli nie oznacza oczywiście, że przeciwko Odrze „Miedzianka” zagrała bezbłędnie. Co to, to nie! Trener Wojciech Łobodziński też to dostrzegł, ale był bardzo zadowolony z postawy zespołu. – Wyglądało to naprawdę dobrze, ale przy prowadzeniu 3:0 przyszedł moment rozluźnienia – zauważył. – W takich sytuacjach pokazuje się charakter zespołu. Przetrwaliśmy trudny moment, a później znów kontrolowaliśmy przebieg meczu.

Postraszyli rywali

Powody do satysfakcji miał bohater piątkowej potyczki, Krzysztof Drzazga. – Cieszę się bardzo z bramek i asysty, ale przede wszystkim radość sprawia mi to, że dało to drużynie trzy punkty – powiedział 26-letni napastnik. – To jest na końcu najważniejsze. Wreszcie udało nam się wygrać w Opolu i najbliższy tydzień spędzimy w dobrych nastrojach. Na boisku Odry nigdy nie gra się łatwo, dlatego te trzy punkty smakują szczególnie.

Wygrać 4:1 na wyjeździe, w dodatku w Opolu, to na pewno duże wydarzenie. Postraszyliśmy rywali, ale pamiętajmy, że za nami dopiero pierwsza kolejka i nie ma co rozstrzygać, jak będzie to wyglądać przez całą rundę. Dobrze weszliśmy w sezon, teraz zagramy u siebie i będziemy chcieli narzucić przeciwnikowi swój styl gry. GKS Katowice jest zespołem, który posiada dużo jakości. Ale przeciwstawimy się temu i myślę, że razem z naszymi kibicami zwyciężymy, zwłaszcza, że gramy u siebie.

Pozytywny bodziec

W piątek w składzie Miedzi pojawił się niespełna 19-letni pomocnik Szymon Stróżyński, który w 84 minucie spotkania z Odrą zastąpił Patryka Makucha. Wychowanek FA Piła (potem występował jeszcze w zespole FASE Szczecin) w klubie z Legnicy jest od wiosny 2019 roku. W poprzednim sezonie w rezerwach „Miedzianki” wystąpił w 17. meczach w III lidze, ale nie strzelił w nich ani jednego gola.

W okresie przygotowawczym trener Wojciech Łobodziński postanowił włączyć Stróżyńskiego do kadry pierwszej drużyny. – Szymon konsekwentnie podąża wytyczoną ścieżką rozwoju, jeszcze kilka miesięcy temu grał w zespole U-19, następnie występy w drugiej drużynie, a teraz ma już za sobą debiut w I lidze – komplementuje młodego pomocnika dyrektor Akademii Miedzi, Tomasz Syska.

– Nadszedł czas na stawianie kolejnych kroków z zachowaniem profesjonalizmu, cierpliwości i pokory. Debiut Szymona to również pozytywny bodziec dla trenerów Akademii Miedzi, a przede wszystkim młodych zawodników pracujących na podobne sukcesy. Cieszy mnie udany start pierwszego zespołu i decyzje trenera Wojciecha Łobodzińskiego oparte na wprowadzaniu młodych zawodników.

Najlepsze „otwarcie”

W tym sezonie zielono-niebiesko-czerwoni mieli najlepszy start od kilku lat. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć i przypomnieć zapominalskim, że w ostatnich sześciu sezonach Miedź nie przegrała żadnego meczu „otwarcia”. Odniosła w nich cztery zwycięstwa i dwukrotnie dzieliła się punktami z przeciwnikiem. Bilans bramkowy 9:2!

Jak to wyglądało w szczegółach? Legniczanie w inauguracyjnym meczu wygrywali z Górnikiem Zabrze 1:0 (bramka: G. Bartczak), Pogonią Szczecin 1:0 (Forsell), Sandecją Nowy Sącz 3:1 (Zapolnik 2, Mijuszković – Ogorzały) i Odrą Opole 4:1 (Drzazga 2, M. Dominguez, Zapolnik – Janus), a oprócz tego bezbramkowo remisowali z Rakowem Częstochowa i Odrą Opole.

Wniosek płynący z tych statystyk? Pierwsi rywale Miedzi w kolejnych sezonach powinni martwić się zawczasu…


Na zdjęciu: Krzysztof Drzazga miał największy udział (dwa gole i asysta) w efektownym zwycięstwie Miedzi w Opolu.

Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus

Komentarze