Milan wykluczony z Ligi Europy

Mediolańczycy już od ładnych paru lat nie potrafią nawiązać do swoich najlepszych czasów. Ostatnie mistrzostwo zdobyli w 2011 roku i choć w dwóch kolejnych sezonach łapali się jeszcze na podium i do rozgrywek Ligi Mistrzów, to później perturbacje w klubie mocno zachwiały jego strukturami. Z wspierania Milanu wycofał się Silvio Berlusconi, który oddał „Rossonerich” Chińczykom. Yonghong Li w końcu przejął klub i zaczął wydawać sporo pieniędzy – w wielu przypadkach na całkowite transferowe niewypały. Kłopoty się pogłębiały, a Mian został przejęty przez Elliott Management, który użyczył pieniędzy Chińczykom i skorzystał z prawa przejęcia klubu, wynikającego z niedopełnienia warunków umowy przez Li.

Dogadali się z UEFA

Finansowe Fair-Play w najprostszym tłumaczeniu oznacza, że klub nie może wydawać więcej pieniędzy, niż zarabia. UEFA wprowadziła to w celu ograniczenia przewagi zespołów, które np. za właścicieli mają bogatych szejków, wykładających grube miliony, niedostępne dla innych drużyn. Pomysł był może i dobry, ale niekoniecznie wypalił, czego dowodem jest chociażby sprytne obejście przepisów przy transferze Neymara do PSG – wartym aż 222 mln.

Milan taki cwany się nie okazał. W ostatnim sezonie wydał łącznie ok. 189 mln euro, w 2017/18 – 192 mln, a w 2015/16 – 91 mln. Sporo, biorąc pod uwagę fakt, że drużyna od sześciu lat nie występuje w bardzo dochodowej Lidze Mistrzów. Wczoraj Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu wykluczył Włochów z Ligi Europy za naruszenia finansowe w latach 2015-2018, co odbyło się w porozumieniu z samym klubem. W Mediolanie w pewnym sensie zrzeknięto się z LE, dzięki czemu uzyskano spokój w kwestii Finansowego Fair-Play.

Ku radości innych

Co ciekawe, UEFA wykluczyła Milan także rok temu, jednak „Rossoneri” odwołali się od tamtej decyzji i ostatecznie zagrali w Lidze Europy, gdzie nie udało im się wyjść z grupy. Całość była obarczona jednak warunkiem poprawy sytuacji z FFP, czego nie udało się zrobić. W minionym sezonie Serie A wydawało się, że Milan będzie stać na awans do Ligi Mistrzów, która pozwoliłaby w dużym stopniu zwalczyć finansowe problemy. ACM zanotował jednak kilka wpadek i do upragnionego celu zabrakło mu punktu.

Z wykluczenia Milanu z pucharów cieszą się w Rzymie oraz Turynie. Dzięki takiej decyzji AS Roma nie będzie musiała grać w eliminacjach Ligi Europy i od razu trafi do fazy grupowej. W eliminacjach zagra natomiast Torino, które pierwotnie w ogóle miało nie pojawiać się na europejskich salonach. Można więc rzec, że z całego tego rozgardiaszu żaden klub nie wyszedł pokrzywdzony, choć oczywiście Milan nie ma powodów do dumy. Takiej marce tak funkcjonować po prostu nie wypada.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze