Nowe oblicze Legii

Okres, w którym Dariusz Mioduski jest samodzielnym właścicielem Legii, można uznać za mocno kontrowersyjny. O ile wcześniej warszawska ekipa w miarę regularnie występowała w europejskich pucharach, o tyle dwie ostatnie próby zakończyły się porażkami – z czego odpadnięcie z luksemburskim Dudelange należy określić już mianem klęski, jeśli nie żenady.

Kłopot identyfikacji

Miało być odjechanie reszcie ligi za pieniądze z Ligi Mistrzów z sezonu 2016/17, a wyszło fiasko, ściąganie zagranicznych piłkarskich pomyłek, przepłacanie ich kontraktów oraz trenerskie nieporozumienia pokroju Romeo Jozaka czy Ricardo Sa Pinto. „Wojskowi” na papierze mieli zespół mocniejszy niż ligowi rywale, jednak nie wykorzystywali swojego potencjału, a tytuły zdobywali nie własną siłą, a słabością innych. W tym roku Piast Gliwice w końcu to wykorzystał.

W takim rozgardiaszu zawsze najbardziej szkoda jest kibiców. Zrozumiałe jest to, że dla jednych futbol jest sposobem na życie, pracą, lecz fani podchodzą do tego inaczej, nie racjonalnie, ale emocjonalnie. Przez Legię przewinęło się ostatnio mnóstwo piłkarzy, z którymi trudno było się identyfikować. Tak szybko wpadali do klubu, jak z niego wypadali. Koniec końców nieraz było już tak, że drużynę musieli ratować ci, którzy często byli krytykowani, wyśmiewani czy wręcz skreślani, jak Michał Kucharczyk czy Miroslav Radović – postacie będące najdłużej związane z drużyną, dające z siebie zawsze 100%.

Kto ich zastąpi?

Jednak tego lata najbardziej rozpoznawalne warszawskie postacie opuszczą klub. Jakiś czas temu ogłoszono, że z Legii odejdą Kucharczyk (Legionista od 2009), Radović (Legionista w okresie 2006-2015 i od 2016) oraz Arkadiusz Malarz (Legionista od 2015). Z obecnego zespołu stażem może im dorównać jedynie Artur Jędrzejczyk, z którym kibice także mocno się utożsamiają. „Wojskowym” był od 2006 do 2013 roku, by po krótkiej przygodzie w Rosji wrócić do stolicy Polski na początku 2016 roku. A kto zostanie poza tą nota bene czwórką Polaków (bo Radović – choć Serb – ma przecież polskie obywatelstwo)? Może jedynie Mateusz Wieteska, który w Legii grał już w wieku wczesnego juniora. On ma jednak dopiero 22 lata, a niewykluczone, że latem zmieni barwy klubowe.

Odchodząca trójka zagrała w legijnych koszulkach łącznie 858 razy! Miała łącznie udział przy blisko 300 bramkach, z tym że tego dorobku nie powiększył rzecz jasna stojący w bramce Malarz… Każdy z tej trójki miał w przeszłości pewne problemy i był odsuwany od drużyny – Malarz przecież jeszcze w styczniu był mocno łączony z Górnikiem Zabrze. Powody takich decyzji były różne, ale kibice zawsze stali za piłkarzami murem, a gdy ci wracali, udowadniali swoją boiskową postawą, że dobro drużyny jest dla nich ważne. Malarz ma 39 lat, Radović 35, więc obaj najlepsze lata mają za sobą. Kucharczyk natomiast ma dopiero 28 lat, lecz nie przekonał do siebie klubowego szefostwa i nie otrzymał nowej umowy. Wszyscy z Warszawy znikają i można zastanawiać się, kto teraz będzie oddawał serce za Legię? Jakie będzie jej nowe oblicze?

 

Na zdjęciu: Michał Kucharczyk (z prawej) urodził się w Warszawie i w barwach Legii na boisku nigdy nie odpuszczał.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze