Zobacz
Do góry

Piesiewicz: Obowiązkowy awans

Rozmowa z Radosławem Piesiewiczem, prezesem Polskiego Związku Koszykówki.

W eliminacjach do kolejnych mistrzostw Europy w 2021 nasi koszykarze zmierzą się z Hiszpanią, Izraelem i jedną drużyną z eliminacji. To dobre losowanie?
Radosław PIESIEWICZ: – Wymarzyłem sobie Hiszpanię i trafiliśmy na ten zespół. Uważam, że to dobre losowanie, bo mamy w grupie renomowaną drużynę. Myślę, że Hiszpanie będą magnesem dla polskich kibiców, sprawią, że wypełnią się hale. Są jeszcze Izrael oraz Słowacja, Rumunia lub Cypr. Zobaczymy, która z tych ekip awansuje z eliminacji. Pamiętajmy, że do EuroBasketu zakwalifikują się trzy zespoły z grupy, więc powiem tak: musimy jechać na mistrzostwa Europy. To dla kadry obowiązek.

A jak pan oceni losowanie naszych koszykarek? Wielka Brytania i Białoruś są w ich zasięgu?
Radosław PIESIEWICZ:  –  Jeśli chodzi o drużynę żeńską, jesteśmy w trakcie zmiany trenera, przebudowy, szukania i wyznaczania sobie nowych celów. Mam nadzieję, że dziewczyny, które będą grały w eliminacjach z Białorusią i Wielką Brytanią, dadzą z siebie wszystko. Liczymy na niespodziankę. Jako optymista spodziewam się, że pokażą się z dobrej strony i powalczą w każdym meczu. Szkoda, że nasza grupa składa się z trzech drużyn, że nie będziemy mogli rozegrać więcej spotkań. Cóż, bierzemy to, co przyniósł los i czekamy z niecierpliwością na mecze eliminacyjne, zarówno drużyny żeńskiej, jak i męskiej.

MKS Dąbrowa Górnicza. Postawili na doświadczenie

Już za niewiele ponad miesiąc Polacy po 52 latach przerwy wystąpią w mistrzostwach świata. Przed finalnymi przygotowaniami wszystko jest już dopięte na ostatni guzik?
Radosław PIESIEWICZ:  – Jesteśmy gotowi. Związek jest przygotowany, warunki dla naszych kadrowiczów są bardzo dobre. Nikt nie będzie miał prawa narzekać. Jako PZKosz czekamy z niecierpliwością na rozpoczęcie zgrupowania. Myślę, że trener, zawodnicy i cały sztab także. Mam nadzieję, że te mistrzostwa przysporzą dużo radości polskim kibicom zarówno w domach w kraju, jak i na trybunach w Chinach.

Na zgrupowanie w Wałbrzychu, które rozpocznie się 29 lipca, ma przyjechać Damian Kulig. A co z Maciejem Lampe? Mówi się, że zabraknie go w kadrze na mistrzostwa świata.
Radosław PIESIEWICZ: – Przede wszystkim jest grupa 19 koszykarzy powołana do Wałbrzycha. Każdy zawodnik, który czuje się Polakiem, stawi się i zagra z orzełkiem na piersi. Potwierdzam, że Damian Kulig będzie na zgrupowaniu. Rozmawiałem z nim i wiem, że przyjedzie do Wałbrzycha, z czego bardzo się cieszę. Zresztą, tak jak z obecności każdego z powołanych, bo jeden gracz nie wygrywa meczu czy turnieju. Na mistrzostwa poleci dwunastka wyselekcjonowanych koszykarzy. Z Maćkiem Lampe nie mam kontaktu, więc nie wiem, czy się stawi, czy nie. Zostawiam to trenerowi. To on decyduje o składzie reprezentacji Polski. Każdy zawodnik musi sobie odpowiedzieć, czy chce występować w koszulce z orłem na piersi. Musi czuć potrzebę gry w kadrze. Nikt nikogo nie będzie do tego zmuszał.

(PAP, mic)

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze