Play-off PLH. Atut tafli

Zespół GKS-u przegrywa w rywalizacji, ale nie powiedział ostatniego słowa.


Hokeiści Re-Plastu Unii Oświęcim wykorzystali atut własnej tafli i zwyciężyli w trzecim ćwierćfinałowym spotkaniu play off z GKS Katowice i objęli prowadzenie w rywalizacji. Jednak wszystko wskazuje na to, że ta seria potrwa najdłużej, bo obie drużyny prezentują podobny poziom. 

Obaj trenerzy nie „majstrowali” nic przy składach, ale też nie mają za dużego pola manewru. Tylko w razie nieprzewidzianego splotu wydarzeń mogą nastąpić jakieś drobne przetasowania w poszczególnych formacjach. Jedni i drudzy doskonale zdawali sobie sprawę jak ważne będzie otwarcie tego spotkania. I gospodarze rzucili się do ataku i robili sporo zamieszania w tercji gości. Juraj Szimboch był niezwykle czujny w każdej sytuacji i w I tercji zachował „czyste konto”. Clarke Saunders miał mniej strzałów, ale jeden krążek wpadł do jego siatki. Ryan Glenn stracił krążek w strefie neutralnej i Bartosz Fraszko z Andrejem Stiepanowem błyskawicznie przemieścili się do tercji gospodarzy. Ten pierwszy podał do Rosjanina, a ten nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Unii.

Katowiczanie grali rozważnie i mieli jeszcze swoje okazję na podwyższenie rezultatu, ale Grzegorz Pasiut i Mikael Kuronen nie zdołali pokonać Saundersa. W 17 min. zanotowaliśmy pierwsze wykluczenie i do boksu kar powędrował Paul Swindlehurst. Jednak goście kiepsko rozegrali te przewagę liczebną, nie stwarzając żadnego zagrożenia i mieli poważne problemy z wjechaniem w tercję gospodarzy.

Druga odsłona w wykonaniu GKS-u była słaba. Przede wszystkim dali sobie narzucić styl gospodarzy, którzy mieli inicjatywę. Od początku wyrównująca bramka „wisiała” w powietrzu i w końcu Eliezer Szerbatow popisał się dynamiczną akcją i posłał krążek do siatki. Goście coraz częściej przebywali w boksie. Dwa razy grali w podwójnym osłabieniu 24 i 50 sek. Gdy Franssila otrzymał podwójna karę mniejszą za zranienie przeciwnika gospodarze wyszli na prowadzenie. Luka Kalan sprytnie przekierował krążek po uderzeniu z daleka i Szimboch był bez szans. Unia mogła prowadzić wyżej, bowiem w 29 min. Brett McKenzie nie zdołał posłać krążka do pustej bramki. Goście nie mieli wiele do powiedzenia i tuż przed wyrównującym golem dla Unii Mateusz Michalski strzelił w słupek. Gospodarze zdecydowanie lepiej się prezentowali i w pełni zasłużenie prowadzili.   

Hokeiści GKS-u nie mieli nic do stracenia i musieli ruszyć do przodu, a przede wszystkim grać agresywnie tak jak prezentowali się w rewanżu w Katowicach. I tak też było, ale niefrasobliwa strata krążka we własnej strefie sprawiła, że Daniił Oriechin podwyższył rezultat spotkania. Jednak 21 sek. później Bartosz Fraszko zmniejszył stratę i rozpoczął się twardy boj na całej tafli. W 49 min.goście ponownie zaliczyli słupek, a tym razem trafił w niego strzałem z daleka Patryk Wajda. Mimo ambitnej postawy katowiczanom nie udało się wyrównać, a na dodatek stracili kolejnego gola. 56 sek. przed końcem trener GKS-u wycofał bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł efektu

Dzisiaj dojdzie do rewanżu w Oświęcimiu, zaś jego wynik będzie miał kluczowe znaczenie dla tej rywalizacji.


RE-PLAST UNIA OŚWIĘCIM – GKS KATOWICE 4:2 (0:1, 2:0, 2:1)

Stan rywalizacji 2-1

0:1 – Stiepanow – Fraszko – Marttinen (4:23), 1:1 – Szerbatow – Glenn – Swindlehurst (25:18), 2:1 – Kalan – Pretnar – Brule (31:18, w przewadze), 3:1 – Oriechin – Da Costa (46:34), 3:2 – Fraszko – Kruczek – Wajda (46:55), 4:2 – Garszin – Da Costa – Orechin (57:52) 

Sędziowali: Przemysław Gabryszak i Patryk Kasprzyk – Wojciech Moszczyński i Sławomir Szachniewicz.

UNIA: Saunders; Pretnar – Swindlehurst (2), Luża – Glenn, Bezuszka (2) – Zatko, M. Noworyta – P. Noworyta;Brule – McKenzie – Szerbatow, Koblar – S. Kowalówka (2) – Kalan, Orechin – Da Costa – Garszin, Przygodzki – Krzemień – Trandin. Trener Kevin CONSTANTINE.

GKS: Szimboch; Franssila (4) – Marttinen, Kruczek – Wajda,  Krawczyk – Andersons; Kubalik – Rohtla – Kuronen, Stiepanow – Pasiut – Fraszko (2), Michalski (2) – Starzyński – Wanat, Nahunko – Paszek –  Adamus. Trener Andrej PARFIONOW. 

Kary: Unia – 6 min., GKS –  8 min.


Wynik drugiego spotkania
CIARKO STS SANOK – GKS TYCHY 2:3 (2:1, 0:2, 0:0)

0:1 – Cichy – A. Szczechura – Mroczkowski (4:22), 1:1 – Elo – Sihvonen – Viikila (4:40, 2:1 – Elo – Viikila – Sihvonen (12:46), 2:2 – A. Szczechura – Mroczkowski – Cichy (24:25), 2:3 – Cichy – Biro – A. Szczechura (38:35). 

Stan rywalizacji 0-4 i awans tyszan   


Fot. Tomasz Kudala/Pressfocus

Komentarze