Zobacz
Do góry

Poszukiwanie polskiego myśliwego

Od kilku sezonów koronę króla strzelców ekstraklasy zgarniają obcokrajowcy. Czy w bieżących rozgrywkach skończy się ich hegemonia?

Za nami dopiero siedem kolejek rozgrywek ekstraklasy, więc trudno wyrokować, kto sięgnie po tytuł mistrza Polski lub jakie zespoły obsadzą miejsca „na pudle”. Równie karkołomnym zadaniem może być wskazanie przyszłego króla strzelców ekstraklasy, ale jak się bawić, to na całego.

Kiedy w ekstraklasie występował Marcin Robak, w ciemno można było wskazać właśnie jego jako najpoważniejszego konkurenta obcokrajowców w wyścigu po koronę króla strzelców. „Robaczek” w sezonie 2016/2017 – zakładając koszulkę Lecha Poznań – był najlepszym snajperem ekstraklasy, ale wespół z Portugalczykiem Marco Paixao z Lechii Gdańsk. W ubiegłym sezonie to on miał najmniejszą stratę do najlepszego snajpera, Igora Angulo z Górnika Zabrze. Teraz jednak przeszedł do drugoligowego Widzewa Łódź i nie będzie naciskał na cudzoziemców, biorących udział w tym wyścigu. Czy doczekamy się jego godnego następcy, który zdetronizuje zagranicznych łowców goli?

W tej chwili liderem najlepszych strzelców ekstraklasy jest Jesus Imaz z Jagiellonii Białystok, który w 7 meczach strzelił siedem bramek. 29-letni Hiszpan strzelał gole w 5 meczach, a występ przeciwko swojemu poprzedniemu klubowi – Wiśle Kraków – okrasił hat-trickiem. Czy ktoś będzie w stanie zdetronizować wychowanka Lleidy, który z roku na rok powiększa swój dorobek strzelecki? W sezonie 2017/2018 Imaz zdobył 8 goli w 30 meczach, w poprzednich rozgrywkach 16 goli w 31 spotkaniach ligowych, teraz strzela średnio jedną bramkę na mecz. Będzie trzecim Hiszpanem z rzędu – po Carlitosie i Igorze Angulo – który zasiądzie na tronie króla strzelców?

Za plecami napastnika Jagiellonii czają się dwaj Polacy – doświadczony Paweł Brożek z krakowskiej Wisły oraz ciągle młody Jarosław Niezgoda z warszawskiej Legii. – Prześcignięcie Jesusa Imaza może być bardzo trudne – powiedział były znakomity napastnik, znany między innymi z występów w Motorze Lublin, Zagłębiu Lubin i Śląsku Wrocław, Janusz Kudyba. – Chciałbym bardzo i nie wykluczam, że wyprzedzi go któryś z polskich napastników. Na razie depczą mu po piętach Paweł Brożek i Jarosław Niezgoda. Jestem pełen uznania dla piłkarza „Białej gwiazdy”, który naprawdę jest w bardzo dobrej formie. Uważam jednak, że w pewnym momencie go „przytka”, bo organizmu po prostu nie da się oszukać. Według mnie groźniejszym konkurentem Imaza jest Niezgoda, pod warunkiem, że nie będzie miał problemów zdrowotnych.

Wisła rozpędzona u siebie, a Zagłębie już bez trenera

Pamiętamy jego kłopoty w poprzednim sezonie, zaczęło się od problemów z sercem, potem był kontuzje pleców i – jeżeli mnie pamięć nie myli – mięśnia dwugłowego. Jednak napastnik Legii w pełni sił i regularnie występujący w meczach ligowych, powinien strzelić ponad 20 bramek. Niezgoda to klasyczny myśliwy w polu karnym przeciwnika, obdarzony niesamowitym instynktem strzeleckim. Ma nie tylko „nosa”, ale na dodatek jest bardzo szybki. To rzadkie połączenie w przypadku napastnika grającego na „9”. Spośród polskich piłkarzy to właśnie jego typują na przyszłego króla strzelców.

Zgadzając się z opinią Janusza Kudyby, nie wykluczam, że wkrótce na horyzoncie pojawi się inny Polak, który włączy się do walki o koronę najlepszego snajpera. Mam na myśli przede wszystkim Artura Sobiecha z Lechii Gdańsk i Adama Buksę z Pogoni Szczecin.

Najlepsi snajperzy

sezon 2019/2020
7 – Jesus Imaz (Jagiellonia),
– Paweł Brożek (Wisła K.), Jarosław Niezgoda (Legia).

sezon 2018/2019
24 – Igor Angulo (Górnik),
18  Marcin Robak (Śląsk),
16 – Carlitos (Legia Warszawa), Jesus Imaz (Wisła K. 6, Jagiellonia 10).

sezon 2017/2018
24 – Carlitos (Wisła K.),
23 – Igor Angulo (Górnik).

sezon 2016/2017
18 – Marco Paixao (Lechia), Marcin Robak (Lech),
13 – Konstantin Vassiljev (Jagiellonia).

sezon 2015/2016
28 – Nemanja Nikolić (Legia),
16 – Airam Cabrera (Korona),
15 – Deniss Rakels (Cracovia), Mariusz Stępiński (Ruch).

sezon 2014/2015
20 – KAMIL WILCZEK (Piast),
18 – Flavio Paixao (Śląsk),
15 – Paweł Brożek (Wisła K.), Patryk Tuszyński (Jagiellonia).

 

Na zdjęciu: Panowie, ja wam jeszcze pokażę – wydaje się mówić napastnik krakowskiej Wisły, Paweł Brożek.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze