Sensacja w Sosnowcu. MKS Będzin rzucił na kolana mistrzów Polski.

Ostatni raz będzinianie wygrali z ZAKS-ą dokładnie 5 lat temu (18.01.2015), a działo się to w czasach, gdy za grę kędzierzynian odpowiadał Paweł Zagumny, obecny prezes PLS.

Mistrzowie Polski wystąpili bez dwóch swoich czołowych graczy, Łukasza Kaczmarka i Aleksandra Śliwki, którzy leczą kontuzje. Okazało się, że ich absencja miała spory wpływ na grę kędzierzynian, którzy w I secie byli sensacyjnym tłem dla będzinian. MKS imponował trudną zagrywką i skutecznym blokiem, prowadząc 12:8 i 17:11. Spustoszenie po stronie rywali siał Rafał Faryna, który atakował „ile fabryka dała”, doprowadzając blokujących gości do szewskiej pasji.. Ostatni punkt w I partii był zasługą Grzegorza Pająka, który popisał się asem serwisowym.

Druga partia mogła mieć podobny scenariusz, ale gospodarze trochę beztrosko zmarnowali prowadzenie 23:20 i dopiero z odsieczą musiał im przyjść Arpad Baroti. Węgier „strzelił” zagrywką niemal w sufit sosnowieckiej hali, zapewniając MKS-owi decydujący punkt w drugim secie.

Trzeci był najbardziej zacięty i w zasadzie na nim spotkanie mogło się zakończyć. MKS prowadził bowiem 19:15 i wówczas znakomitymi akcjami zaczął się popisywać Kamil Semeniuk, notując 2 asy serwisowe. Mistrzowie Polski nie poszli jednak za ciosem i w czwartej odsłonie kompletnie oddali pole rywalowi, grając anemicznie i bez woli walki. Tak słabej ZAKS-y już dawno nie widziano w Sosnowcu.

MKS BĘDZIN – GRUPA AZOTY ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE 3:1 (25:17, 25:23, 28:30, 25:19)

BĘDZIN: Pająk (6), Sossenheimer (7), Ratajczak (8), Faryna (23), Sobański (15) Gunia (7), Potera (l) oraz Fornal (7), Buczek, Superlak. Trener: Jakub BEDNARUK.

ZAKSA: Toniutti (1), Parodi (6), Wiśniewski (10), Baroti (10), Semeniuk (19), Rejno (1), Zatorski (l) oraz Smith (9), Łukasik (2), Stępień, Grygiel (6). Trener: Nikola GRBIĆ

Sędziowali: Paweł Burkiewicz (Kraków) i Mariusz Gadzina (Strzyżów). Widzów: 1400.

Przebieg meczu

I: 10:7, 15:10, 20:15, 25:17

II: 5:10, 11:15, 20:18, 25:23,

III: 9:10, 15:14, 20:19, 28:30,

IV: 10:8, 15:9, 20:13, 25:19

Bohater: Grzegorz PAJĄK

Komentarze