Trener z najmocniejszą pozycją

Stało się! Rafał Górak nowym trenerem GieKSy. Potwierdziło się zatem to, o czym mówiło się w Katowicach od ubiegłego tygodnia; i o czym wspominaliśmy na naszych łamach choćby wczoraj. 46-letni trener po kilku sezonach wraca na Bukową, czyli w miejsce, gdzie wspominany jest bardzo dobrze. Podpisał kontrakt do 30 czerwca 2021 roku, uprzednio rozwiązując umowę z Elaną Toruń. Górak był dogadany z GKS-em już kilka dni temu. Resztę musiały ustalić między sobą kluby, bo szkoleniowca obowiązywała jeszcze dwuletnia umowa w Toruniu. – Mam sentyment do GKS-u i poczucie, że jeszcze dużo mam tu do zrobienia – powiedział nowy-stary trener katowickiego zespołu.

To nie domek z zabawkami!

Górak w przeszłości spędził w GKS-ie ponad dwa lata. Trafił do niego w czerwcu 2011, odszedł w sierpniu 2013 roku po porażce w Bełchatowie. Pod jego wodzą drużyna finiszowała na 13. i 10. miejscu w I lidze. Im dłuższy czas mijał od jego rozstania z klubem, tym cieplej wypowiadali się o nim kibice; mając już szerszą perspektywę i widząc to, jak cieplarnianych warunków nie potrafiła wykorzystywać GieKSa, a w jak szalonych czasach prowadził ją Górak. – W Katowicach jest mile wspominany. Na ławce trenerskiej spędził ponad dwa sezony, co jest rekordem w ostatnich kilkunastu latach. Wtedy w klubie było biednie, było zagrożone istnienie GieKSy przez Ireneusza Króla i Centrozap. Trener odchodził w atmosferze szacunku i podziękowań od fanów, co na Bukowej jest rzadkością.

Kibice dobrze wspominają jedynie Adama Nawałkę, Kazimierza Moskala i właśnie Rafała Góraka – mówi nam Piotr Koszecki, prezes stowarzyszenia kibiców SK1964, związany też z portalem gieksa.pl. Do dziś przy Bukowej wspomina się słowa, jakie szkoleniowiec wypowiedział jesienią 2012 roku po remisie z silną i mknącą po awans Cracovią. A mówił tak: „Graliśmy z przewagą jednego zawodnika. To bardzo duży atut. Słyszałem o tym zawodniku wiele złego. Nieraz był niesforny, ale to, że GKS jeszcze istnieje, jest zasługą tych ludzi. Przygotujmy się w końcu do sezonu tak, jak należy. To nie jest gra w bierki ani domek z zabawkami. To bardzo poważna sprawa, to życie prywatne wielu ludzi! Proszę wszystkich w Katowicach, by pełną parą robić dużą piłkę. 12. zawodnik jest na najwyższym poziomie. Teraz trzeba dobrać jedenastu”.

Koszecki przyznaje: – Słowa z konferencji prasowej o domku z zabawkami i tym, czym klub jest dla kibiców, to chyba najważniejszy cytat w ostatnich latach.

„Swój chop”

Zatrudnienie Góraka to dobry ruch GKS-u również w wymiarze wizerunkowym. Pozwoli, choć odrobinę oczyścić atmosferę, ocieplić klimat. Na starcie szkoleniowiec będzie miał duży kredyt zaufania, choć oczywiście po pierwszym w historii sportowym spadku na trzeci szczebel rozgrywkowy sporej części fanów pewnie trudno wyobrazić sobie, by rozbrat z zapleczem ekstraklasy miał potrwać dłużej niż rok. – Wśród kibiców GieKSy nie ma innej opcji niż awans w najbliższym sezonie, więc każde niepowodzenie może zmienić opinie o trenerze. Na pewno jednak przychodzi z mocnej pozycji, być może najmocniejszej z dostępnych na rynku trenerów. Fani kojarzą go właśnie jako „swojego chopa”, trenera ze Śląska. Mam nadzieję, że GieKSa będzie po prostu grała ładną i skuteczną piłkę. Za ewentualny brak sukcesu i tak raczej będzie odpowiedzialny właściciel, zarząd – podkreśla Piotr Koszecki.

Zakochany w Toruniu

Kontraktując Rafała Góraka, GieKSa osłabiła zarazem jednego z rywali w walce o awans. Elana, którą Górak prowadził od 2017 roku, wiosną otarła się o drugą z rzędu promocję. Pierwszą ligę z GKS-em Bełchatów przegrała dosłownie w ostatnich sekundach sezonu. Całkiem niedawno szkoleniowiec na oficjalnej stronie internetowej Elany kreślił jeszcze wizje na przyszłość. – O zmianie zadecydowało wiele czynników. Nie są to tylko kwestie organizacyjne czy sportowe, ale również rodzinne. Chcę ogromnie podziękować. Przede wszystkim za zaufanie, wiarę i dobroć, które otrzymałem. Za doping na każdym stadionie. Chciałbym przekazać kibicom, żeby dalej walczyli na szlaku. Na pewno będę wracał często do Torunia, bo w tym mieście się zakochałem – przyznał Górak, a prezes Jarosław Więckowski dodał: – Decyzję trenera przyjąłem ze zrozumieniem. Dziękuję mu za pracę wykonaną dla Elany i życzę powodzenia w nowym miejscu.

Za zgodą RN

Jak poinformowała GieKSa, decyzja o zakontraktowaniu Góraka zapadła za zgodą rady nadzorczej. Jej posiedzenie w piątek zostało przerwane; zostanie dokończone w najbliższy piątek. To na nim wyjaśnić się mogą kolejne kluczowe dla funkcjonowania spółki w II lidze decyzje: jak wybór dyrektora sportowego czy przyszłość prezesa Marcina Janickiego, która wciąż stoi pod znakiem zapytania. Nie ma czasu do stracenia. Słowa Rafała Góraka sprzed blisko 7 lat nie straciły na aktualności nic: „12. zawodnik jest na najwyższym poziomie. Teraz trzeba dobrać 11”…

Rafał GÓRAK

Urodzony: 30.03.1973 w Bytomiu
Kariera zawodnicza: Polonia Bytom (1993-95 i 1999-2001), Rymer Niedobczyce (1995/96), Kalwarianka (1996), Górnik Wojkowice (1997), Polonia/Szombierki Bytom (1997-99), Szczakowianka Jaworzno (2001-05; 61 meczów/2 gole w ekstraklasie), Ruch Radzionków (2005-06).
Kariera trenerska: Ruch Radzionków (2006-10), GKS Tychy (2011), GKS Katowice (2011-13), BKS Stal Bielsko-Biała (2013-17), Elana Toruń (2017-19), GKS Katowice (2019 – ?).
Sukcesy: awans do III ligi (Radzionków), awans do II ligi (Radzionków, Elana), awans do I ligi (Radzionków).

76 MECZÓW w roli trenera GieKSy zaliczył dotąd Rafał Górak; średnia punktów – 1,3.

 

Na zdjęciu: Okazuje się, że barwy GieKSy Rafałowi Górakowi są po prostu pisane.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze