Zobacz
Do góry

Gole po przerwie

Zawodnicy aspirujący do gry w pierwszym zespole Wisły Kraków mieli okazję pokazać się Arturowi Skowronkowi w sparingu.

 

Trener Wisły Kraków Artur Skowronek na początku rundy wiosennej może być zadowolony z postawy całości zespołu. „Biała gwiazda” w dwóch meczach zdobyła 6 punktów, a bilans bramkowy także daje pełną satysfakcję.

Szkoleniowiec drużyny, która wydostała się ze strefy spadkowej nie zasypia jednak gruszek w popiele i stara się utrzymać w gotowości bojowej także tych zawodników, którzy nie występują w pierwszej jedenastce.

Temu celowi podporządkowany został środowy sparing, w którym krakowianie na swoim treningowym boisku w Myślenicach podejmowali pierwszoligowca z Suwałk.

Przetrwali ataki

Wigry, które w rundzie wiosennej, rozpoczynającej się 1 marca od spotkania z Podbeskidziem w Bielsku-Białej, okazały się wymagającym rywalem dla kandydatów do gry w ekstraklasowej drużynie.

Goście na początku przetrwali zmasowane ataki finalizowane przez Lubomira Tupotę (gol ze spalonego) Chucę (strzał w poprzeczkę). Następnie dzielnie bronili się przed kolejnymi groźnymi akcjami kończonymi uderzeniami Marcina Wasilewskiego (główka obok celu) i Aleksandra Buksy (obronił Dominik Kąkolewski).

W końcówce zespół z Suwałk przeszedł nawet do śmielszych akcji i Joel Huertas – tuż przed zejściem z boiska z powodu drobnego urazu – sprawdził kąśliwym strzałem czujność Mateusza Lisa.

Po zmianach

Jedna zmiana w ustawieniu krakowian oraz roszady w drużynie z Suwałk sprawiły, że po przerwie gra stała się bardziej otwarta. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Chuca, wykazując instynkt snajpera i w podbramkowym zamieszaniu trafiając z 8 metra.

Goście wyrównali po klasycznej kontrze, a w sytuacji oko w oko z Lisem chytrością wykazał się Robert Bartczak, kierując piłkę do siatki z 10 metra, między nogami bramkarza.

Ozdobą meczu była akcja z 74 minuty, sfinalizowana przez Damiana Pawłowskiego na raty. Po dograniu z linii końcowej młodzieżowiec huknął z woleja z 10 metrów wprost w bramkarza, ale szybko wykonał poprawkę.

Materiał do analizy

Rezultat ustalił Michał Żebrakowski, który po błędzie Dawida Szota, wykończył kontrę i w sytuacji sam na sam pokonał Lisa strzałem z 8 metra w długi róg.

Trener Artur Skowronek będzie miał więc dobry materiał do analizy. Zobaczył na przykład jak Nikola Kuveljić spisuje się na pozycji stopera i defensywnego pomocnika. Przekonał się też w jakiej formie są Jean Carlos Silva, Tupta i Chuca aspirujący do gry w krakowskiej ofensywie oraz Wasilewski i Hołownia, którzy w razie potrzeby mogą zastąpić, któregoś z obrońców.

Póki co jednak – przed zbliżającym się bardzo ważnym meczem z sąsiadująca w tabeli Koroną Kielce – na roszady się nie zanosi.

 

Wisła Kraków – Wigry Suwałki 2:2 (0:0)

1:0 – Chuca, 51 min
1:1 – Bartczak, 62 min
2:1 – Pawłowski, 74 min
2:2 – Żebrakowski, 89 min

WISŁA: Lis – Szot, Wasilewski, Kuveljić, Hołownia – Mak (84. Klimek), Pawłowski, Jean Carlos Silva (84. Pischinger), Chuca, Tupta – Buksa (46. Hoyo-Kowalski). Trener Artur SKOWRONEK.

WIGRY: Kąkolewski (46. Balawejder) – Król (63. Gierach), Ozga, Dobrotka, Matuszewski (46. Nowak) – Wasilewski (46. Sauczek), Loua (67. Sołdecki), Huertas (40. Wełniak), Najem (67. Czułowski), Bartczak (63. Gojko) – Oremo (46. Żebrakowski). Trener Paweł CRETTI.

Komentarze