Wydarzenie kolejki. Kibice Piasta. Co z Wami jest?

Czego można oczekiwać po meczu mistrza Polski ze zdobywcą Pucharu Polski? Mamy na myśli nasze rodzime rozgrywki, więc nikt nie nastawia się na piłkarskie fajerwerki, bo – po prostu – tak jest. Niemniej jednak skoro mecz jest rozgrywany w dzień wolny od pracy, czyli w sobotę, o godz. 17.30, a pogoda jest piękna, choć może dla niektórych może ciut za gorąco, to wypadałoby liczyć na solidną frekwencję. Tymczasem na meczu Piasta Gliwice z Lechią Gdańsk pojawiło się dokładnie 4875 widzów. Stadion przy Okrzei nie wypełnił się nawet w połowie.

Sprawdzamy zatem, jak kształtowała się frekwencja na pozostałych spotkaniach w siódmej kolejce rozgrywek. Niespełna 25 tysięcy widzów obejrzało starcie we Wrocławiu, gdzie lider mierzył się z wiceliderem. Nieco więcej kibiców pojawiło się przy Bułgarskiej, a Lech Poznań przegrał z Cracovią. Ponad 14 tysięcy ludzi podziwiało kolejne dwa ligowe trafienia Pawła Brożka w Krakowie, a nieco mniej kibiców obejrzało hat tricka Jarosława Niezgody, który popisał się taką sztuką w starciu z Rakowem Częstochowa.

W Gdyni, Płocku i Kielcach pojawiło się na obiekcie od nieco ponad sześciu, do nieco ponad pięciu tysięcy kibiców. Wychodzi zatem na to, że na meczu w Gliwicach frekwencja była najniższa w całej kolejce! Wszyscy znamy realia i wiemy, że mecze Piasta nigdy nie cieszyły się nadzwyczajnym zainteresowaniem. Ale, że aż do tego stopnia?

17 lipca br. mistrz Polski mierzył się w I rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów z BATE Borysów. Na osiedlach okalających stadion Piasta ciężko było znaleźć miejsce parkingowe. Problem z tym mieli m.in. zaprzyjaźnieni z fanami gliwiczan kibice GKS-u Jastrzębie, którzy plątali się po okolicach szukając, aby tylko znaleźć kawałek przestrzeni, aby postawić samochód. Podchodząc pod kasy można było zrezygnować z tego, aby wejść na stadion. Masa ludzi, na ok. 15 minut przed rozpoczęciem spotkania, tłoczyła się przed kołowrotkami i trzeba było odstać swoje, aby wejść na trybuny.

Nie warto, w takich okolicznościach, wspominać o długości kolejek do punktów gastronomicznych. Kibice, ubrani czy to w niebiesko-czerwone barwy Piasta, czy też w zielono-czarno-żółte kolory GKS-u Jastrzębie, rozlewali się po przecież skromnych trybunach obiektu przy Okrzei. Mecz, według oficjalnych rachunków, obejrzało 9313 kibiców. Rachunek odejmowania – względem spotkania z Lechią – daje różnicę na poziomie 4438 sprzedanych biletów. Nikt nie wymaga tego, aby ci sami ludzie przyszli na mecz. Niemniej jednak podana kwota publiczności jest wręcz przerażająca.

Kibice Piasta. Co z Wami jest? Piotr Wieczorek, zmarły w lutym tego roku wiceprezydent Gliwic, spogląda spod chmurki i patrzy na to wszystko z niepokojem. Patron obiektu chciałby, aby coś, co było dziełem jego życia, służyło ludziom. Niech rodzina Piasta o tym nie zapomina.

 

Na zdjęciu: Nie może być tak, że na ważnych meczach skromnej pojemności stadion mistrza Polski zapełniał się tylko w połowie.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 
ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze