Zobacz
Do góry

Ile goli, tyle urazów. Łukasz Bereta zmaga się z plagą kontuzji

Chorzowianie po sobotniej wyprawie do Sosnowca mieli prawo mieć ambiwalentne odczucia. Z jednej strony – Ruch Chorzów zremisował 3:3 z występującym dwa szczeble wyżej przeciwnikiem. Ponadto dla Zagłębia Sosnowiec była to próba generalna przed startem rundy wiosennej, odbyta w podstawowym składzie i na głównej płycie Stadionu Ludowego.

Z drugiej strony – rezultat ten został okupiony urazami trzech podstawowych zawodników. Łukasz Janoszka zszedł z boiska w II połowie, narzekając na mięsień, Kacper Kawula utykał, ale dodawał sobie otuchy, że to tylko mocne zbicie, zaś Michał Mokrzycki ma problem z piszczelem i do autokaru został wniesiony… na rękach przez Kamila Lecha. To – w połączeniu z innymi absencjami – sprawia, że sztab wicelidera III ligi ma nad czym myśleć.

– Daniel Paszek długo był chory, wszedł w trening, ale nie czuł się najlepiej i jeszcze dostał wolne. Dłuższa przerwa czeka Tomka Podgórskiego. Natomiast już teraz do zajęć wraca Konrad Kasolik – raportował jeszcze Łukasz Bereta, trener Ruchu, pytany o listę nieobecnych.

Młody szkoleniowiec do dobrego rezultatu uzyskanego z Zagłębiem podszedł bardzo na chłodno.


Zobacz jeszcze: Młody zawodnik Ruchu Chorzów na testach w Manchesterze United


– Przeciwnik był z wyższej półki, a na takie mecze zawsze mobilizacja jest większa, ale nie patrzymy na wyniki sparingów. Możemy być zadowoleni z gry, zwłaszcza że chłopaki narzekali na murawę. Pierwszy raz w tym roku weszliśmy na naturalną trawę, było grząsko i ich nogi to poczuły. Strzelając trzy gole na wyjeździe, zawsze będziemy zadowoleni, ale szkoda trzech straconych. Trochę za łatwo wpadły, co nie zmienia faktu, że to był dobry sparing. Wielu zawodników pokazało się z dobrej strony –oceniał szkoleniowiec chorzowian.


Próbę generalną przed III-ligową wiosną „Niebiescy” zaliczą w najbliższy weekend z liderem klasy okręgowej – Szczakowianką Jaworzno. Zespół, który niegdyś prowadził Łukasz Bereta. Do tego czasu trochę może przy Cichej się wydarzyć.

Ważą się losy nowej umowy sponsorskiej z Ecoexpress24.pl, Ruch Chorzów ma pochwalić się przedłużeniem kontraktu z czołowym młodzieżowcem Mateuszem Wincierszem, a wciąż nie ma też stuprocentowej pewności, że w Chorzowie zostanie Mateusz Bartolewski, którym interesują się inne kluby.


Zobacz jeszcze: W Ruchu Chorzów nie ma mowy o narzekaniu


Komentarze